Dzisiaj jest: 24 Listopad 2017    |    Imieniny obchodz: Flora, Jan, Roman
< >

PRAWNIK

KSIĘGOWY

SKLEP

Ankieta

What topic would you be interested in at the information meeting?
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
Total Votes:
First Vote:
Last Vote:

Przeprowadzka z dzieckiem do UK.

  • Kategoria: Poradnik Rodzica
  • Opublikowano: sobota, 13, sierpień 2016 12:23
  • Super User
  • Odsłony: 3835

Najlepiej, jeśli pierwszy pojedzie mężczyzna i "przygotuje grunt". Znajdzie pracę, wynajmie mieszkanie, zarejestruje się w przychodni i sprawdzi, gdzie można kupić pieluchy. Po miesiącu lub dwóch może do niego dołączyć mama z dzieckiem.

Lista spraw dla taty

1. Mieszkanie, które wynajmie tata powinno być przyjazne dziecku i rodzicom. To oni przecież będą dźwigać wózek po wąskich schodach i walczyć z dziurami w oknach. Najlepiej wynająć coś na parterze. W pokoju musi się znaleźć miejsce na wstawienie dziecięcego łóżeczka. Idealnie byłoby, gdyby mieszkanie miało ogród i łazienkę z wanną, w której wygodniej kąpie się dziecko niż pod prysznicem. Wynajmując, warto dokładnie obejrzeć ściany domu. Grzyb nie jest wcale rzadkością w wilgotnym klimacie tego kraju.

2. Żeby wynająć mieszkanie, trzeba być przygotowanym na opłaty: miesięczny czynsz płatny z góry i kaucję w wysokości najczęściej półtoramiesięcznego czynszu.

3. Do przewiezienia rzeczy najlepiej wykorzystać polską firmę transportową. Taka usługa kosztuje od 80 pensów do 1,2 funta za kilogram.

Jeśli nie zabieracie ze sobą całego dobytku, najpotrzebniejsze rzeczy tata musi kupić na miejscu, przed przyjazdem rodziny. Najtańsze mebelki dziecięce sprzedają sklepy IKEA lub Argos . Fotelik samochodowy, wózek i inne niezbędne akcesoria najlepiej - bo najtaniej - kupić przez Internet, np. w niedrogim sklepie . Można też odwiedzić jeden z licznych Charity Shops, w których sprzedawane są za symboliczne kwoty rzeczy używane, często prawie nowe. Na dzień przed „godziną zero” tata powinien zrobić zapas pieluszek, wilgotnych chusteczek i jedzenia na kilka dni. Wszystko to znajdzie w najbliższym supermarkecie:

Sainsburry's 

ASDA 

Tesco 

Morrisons 

4. Najbliższą przychodnię najłatwiej znaleźć, wpisując kod pocztowy na tej stronie . Nie można zapisać dziecka do przychodni, zanim nie przyjedzie na Wyspy. Jednak łatwiej będzie to zrobić, jeśli tata zawczasu przetrze szlak.

Do walizki

Oprócz ubranek i ulubionych zabawek dziecka, koniecznie trzeba zapakować akt urodzenia, który będzie niezbędny do uzyskania zasiłku rodzinnego (nie trzeba go tłumaczyć) i książeczkę szczepień (pomoże ustalić plan dalszych szczepień, zgodnie z angielskim kalendarzem). Warto również zabrać podstawowe lekarstwa dla dziecka: coś na kolkę, coś przeciwgorączkowego i czopki, które w Wielkiej Brytanii nie są popularne i sporo kosztują. Jeśli dziecko dostaje witaminę D3, również trzeba ją zapakować do walizki - na Wyspach nie podaje się jej podawanie nie rutynowo. Warto też zabrać kilka puszek mleka modyfikowanego, które pije dziecko. Minie kilka tygodni zanim przyzwyczai się do smaku nowej mieszanki (w Wielkiej Brytanii nie ma tych samych marek mleka modyfikowanego, które znamy z Polski).

Do bagażu podręcznego mama powinna włożyć pieluchy na zmianę, wilgotne chusteczki, krem, ubranie dla dziecka na zmianę, coś cieplejszego, ulubioną maskotkę, zapas jedzenia dla starszego dziecka i parasol, nawet jeśli prognoza pogody zapowiada słoneczny dzień. Pogoda na Wyspach lubi płatać figle.

Na lotnisku

Cały czas oczekiwania na samolot dziecko może spędzić w wózku lub foteliku. Jeden i drugi można oddać do luku bagażowego tuż przed wejściem na pokład samolotu. Za przewiezienie wózka samolotem nie płaci się dodatkowo. Dziecko, które nie skończyło jeszcze dwóch lat siedzi w samolocie na kolanach mamy. Dodatkowym pasem przypina ona malucha do swojego. Jeśli mama podróżuje sama z dzieckiem, dobrze by było, gdyby mogła ograniczyć bagaż do podręcznej torby. Nie trzeba będzie czekać na walizki - czasami trwa to nawet godzinę. A przecież za bramką lotniska czeka stęskniony tata i wasze nowe życie!

Gazeta.pl

comments